tel./fax: 22 732 08 86

tel.:       22 732 08 76

UWAGA!!! Uprzejmie informujemy, że w dniu 14.02.2020r. kasa w Nowodworskim Osrodku kultury będzie nieczynna.
Za utrudnienia przepraszamy.

East Earth Band

Środowy wieczór 13 maja 2015r. w Nowodworskim Ośrodku Kultury minął w rytm bluesa: soczystego, mocnego, prawdziwego.

East Earth Band z gościnnie występującym z zespołem Markiem Michalakiem - puz., org., wykonał dla nowodworskiej publiczności bardzo szeroki program wykonując klasyczne kompozycje najwybitniejszych, światowych i polskich muzyków bluesowych oraz kompozycje własne, głównie z debiutanckiej płyty zespołu " Facet w meloniku". Niech nikogo nie zmyli przymiotnik debiutanckiej, bo choć zespół zawiązał się dwa lata temu, to grają w nim znakomici i doświadczeni muzycy: Piotr Fiedorczuk- git., Paweł Fiedorczuk -voc., Wojtek Ruciński - bass, Nazim Alijew - dr.

Najpełniej oddaje emocje związane z koncertem zespołu w Nowym Dworze Mazowieckim recenzja napisana przez Aleksandra Króla dużo wcześniej( 18.05.2013 r.) i w innym miejscu,

„...Blues. Prawdą jest, że to najłatwiejsze do gry. Ot, trzy akordy na krzyż, prosty rytm, nawet kompletny amator sobie z tym poradzi. I w związku z tym kapel bluesowych są u nas tysiące. Ale żeby być zauważonym, trzeba coś więcej, trzeba tego bluesa „czuć”. A z tym jest już gorzej…Więc „DOBRYCH” kapel bluesowych jest już niewiele. A East Earth Band nie tylko „czuje” – oni SĄ bluesem ! Po pierwszych dźwiękach już wiedziałem, że to będzie WYDARZENIE. Natychmiast przypomniały mi się pierwsze, dziś już legendarne koncerty Dżemu – w drugiej połowie lat 70-tych i niesamowita atmosfera, którą ten Zespół potrafił stworzyć. I dziś, trzydzieści kilka lat od tamtych czasów, ze sceny pod Kominem właśnie powiało tamtą magią… „

I ten gość tak gra! Oj dawno już nie słyszałem takiej gitary na żywo. Bez popisów szybkościowych, bez specjalnych fajerwerków, ale z duszą w strunach, gdzie każdy dźwięk „chwyta za serducho…” Kolejny ewenement – to skrzypce, a właściwie altówka. Elektryczna. Ciekawie „przepuszczona” przez multiefekt gitarowy (?), z przesterami i pogłosem – tworzy niesamowity klimat… Sprawna, minimalistyczna sekcja powoduje „przestrzeń” i „efekt freedom”. Spodziewałem się dobrego koncertu. Ale nie AŻ TAK DOBREGO…. East Earth Band to żywy relikt przeszłości, artefakt dźwięków, które myślałem, że już umarły.. Owszem jest wiele grup próbujących naśladować stare brzmienia. Oni nie naśladują – po prostu tak grają, tak czują – i ten autentyzm przekazują publiczności…. Porywający, piękny koncert..„ 18.05.2013 Aleksander Król

Co prawda w Nowym Dworze nie było altówki, ale bardzo ciekawie i atrakcyjnie uzupełniał brzmienie zespołu niesamowity Marek Michalak ze swoim puzonem. Reszta się zgadza. To był kapitalny wieczór.

  • 22bc3ec03308b11a
  • 34685b67c7abc9a5
  • 5598f8fed2e7f66a
  • 6c39327b75750dba
  • 6f85a274fbdf6aff
  • 7fa0ec5f26ee85eb
  • aa56b5f62d9ec5fe
  • b9fa4710aa52dd71
  • bbbf13547f96a810
  • c094edf7281250fc
  • dd50663c729c9fb1
  • eb6a048e501bbc83